Jak poradzić sobie z wewnętrznym krytykiem?

Gdy chcesz się odezwać w języku obcym, słowa więzną Ci w gardle? Wszystko, co mówisz, powinno być idealne? Też tam byłam.

Mam introwertyczna naturę. Moim naturalnym miejscem działania i regeneracji jest świat wewnętrzny: myśli, analiza, planowanie. Uwielbiam wchodzić w głębokie relacje z ludźmi, ale jak mam za dużo rozmów i spotkań, to się wypalam. Znam też niestety dość dobrze perfekcjonizm. Staczam z nim walkę chyba codziennie.

Przez długie lata, szczególnie na studiach, moja głowa działała jak radiostacja, która nadaje przyprawiającą o mdłości audycję autorską mojego wewnętrznego krytyka pt.:  „Nie odzywaj się, bo zrobisz błąd!”❌. Wierzyłam (komu? dlaczego?), że zanim coś powiem, muszę to umieć idealnie. To fatalne przekonanie odbierało mi masę frajdy z używania języka (i z życia, prawdę mówiąc). Zamiast cieszyć się realną komunikacją, siedziałam w swojej głowie, analizując potencjalne sytuacje: co powiem, co zrobię, jak zapomnę kluczowego słowa. Gdy złapałam się na błędzie, oceniałam się bardzo surowo. Rezultat? Często wolałam się nie odzywać, by nie ujawnić swoich urojonych albo rzeczywistych braków i pozostać w bezpiecznym świecie myśli… 

Gdy zaczęłam uczyć innych komunikacji po hiszpańsku, zobaczyłam, jak jest to częste wśród introwertyków i perfekcjonistów.

❌”Ośmieszysz się.”

❌”Powinnaś to umieć.”

❌”Jak możesz tego nie pamiętać?”

Znasz ten głos?

Odkąd zaczęłam pracować w nurcie rozwojowym (ang. growth minset), uczę siebie i innych, czym zastępować narrację krytyka wewnętrznego i jak podchodzić do swoich błędów. Mam na to swoje sposoby! Oto co robię:

  1.  Zmieniam narrację w swojej głowie.

Pomyłkę traktuję jako swojego sprzymierzeńca. Bo naprawdę nim jest! Zauważona i przemyślana zmienia się w cenny drogowskaz do mistrzostwa językowego. 

  1. Zamieniam stres w… ekscytację!

Robię to przez powtarzanie sobie zdań, które zmieniają postrzeganie błędów. Zamiast bać się pomyłki, mówię:

– „Jak świetnie, że widzę swoje błędy – to znak, że jestem coraz lepsza!”

– „Jutro popełnię więcej błędów – uczę się przecież!”

– „Pozwalam sobie mówić nieidealnie – bo właśnie wtedy jestem autentyczna!”

Kiedy zrozumiesz, że błąd w komunikacji to nie życiowa wpadka – zobaczysz, jak wyrasta z niego Twoja swoboda. 

Co możesz zrobić już dziś?

🎯  Zapisz powyższe zdania. Czytaj je codziennie, jakby były Twoją nową instrukcją obsługi. Z każdym kolejnym dniem zauważysz, jak zmienia się twoje podejście do pomyłek i jak one zaczynają Ci służyć. W mojej pracowni wisi lista rozwojowych afirmacji. Co tydzień na tablicy piszę jedną z nich, by osoby uczące się mogły zahaczać o nią wzrokiem. Wierzę, że krok po kroku zmienia to nasze podejście, nasiąkamy rozwojowym myśleniem, staje się dla nas naturalne. 

🎯 Za każdym razem, kiedy się odezwiesz po hiszpańsku (na zajęciach czy poza nimi) – pochwal się. W myślach, dyskretnym uściskiem dłoni pod ławką, zaciśnięciem pięści, kciukiem w górę. A po zajęciach powiedz sobie na głos: „Brawo! Zrobiłam/em to! Jestem z siebie dumna/y!” Badania nad najlepszymi tenisistami pokazały, że ci z samej czołówki po każdym uderzeniu chwalą się w myślach! Dzięki temu ich ciało dostaje za każdym razem pozytywne wzmocnienie i mniej się męczy podczas gry, a kolejne uderzenia są jeszcze bardziej precyzyjne! 

🎯 Przygotowuj się do zajęć! To klasyka. Przychodzenie na zajęcia „z marszu”, bez powtórzenia słownictwa, zrobienia zadań utrwalających, zrobienia notatki z zajęć – jeśli staje się dla ciebie normą – jest niekorzystnym nawykiem, który odbiera Ci szansę na to, by wykorzystać i utrwalić świeżo nabyte umiejętności, usłyszeć siebie w działaniu, UCIESZYĆ SIĘ z tego, że UMIESZ użyć poznanych słów w realnym kontekście. To takie błędne koło: nie odzywasz się, bo myślisz, że brak ci umiejętności ⏩ nie przygotowujesz się ⏩ brak ci umiejętności ⏩ nie odzywasz się.      

Jeśli do tej pory kontrolę nad twoją językową podróżą sprawował surowy wewnętrzny krytyk, dlaczego mu na to jeszcze pozwalasz? Zacznij to zmieniać już dziś! 

Co wypróbujesz najpierw? 

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *